Dla Ciebie Paulinko
Dodane przez piotrek1608 dnia 17 wrzesień 2010 01:06
Czy rozpoznasz mnie, gdy spotkamy sie w niebie"Minęło już tyle czasu od kiedy Ciebie nie ma tutaj. Jesteś jednak tam na górze i w moim sercu, w mojej pamięci. Codziennie przypominam sobie Ciebie. Powracają nasze piękne wspólne wspomnienia. Jednak do dziś jestem bardzo dumna z tego, że dane mi było Ciebie poznać i przez moment przejść życie razem z Tobą."

Treść rozszerzona
"Rabka - miejsce, w którym poznałam Paulinke. Tam wspierałyśmy się i dotrzymywałyśmy sobie towarzystwa... Gdy pierwszy raz zobaczyłam Paulinkę pomyślałam, że musi jej być ciężko będąc cały czas pod tlenem, lecz nie pokazywała nikomu tego, że nosi na barkach taki ciężar. Za to ją podziwiałam. Paulinka była bardzo otwarta na ludzi i pierwsza zagadała do mnie i tak sie zaczeło...
Już pierwszy pobyt zbliżył nas do siebie. Od samego początku umiałyśmy się dogadać i to było w tym wszystkim najpiękniejsze, że spotyka się osóbke, która cię rozumie i nie krytykuje. Wie jak się czujesz, gdy choroba naciska na organizm, wie jak się czujesz z tym psychiczne. Żaden zdrowy człowiek nie zrozumie osoby chorej pomimo to, że mu współczuje, to nigdy nie poczuje tego co czuje człowiek chory na mukowiscydozę. Dlatego z Paulinką miałam dobry kontakt.
Paulinka była dla mnie jak siostra, starałyśmy się być razem na każdym leczeniu by móc się wspierać wzajemnie, podtrzymywać na duchu i poprawiać sobie humorek, a przede wszystkim mobilizować się do leczenia.
Razem było nam zawsze raźniej. Jeśli chodzi o mój przeszczep to w dużej mierze jest to zasługą Paulinki. Ona mnie przekonała, że warto walczyć z tą chorobą i warto żyć choćby dla bliskich.
Moją motywacją do walki z chorobą jest Paulinka. Obecnie jest przy mnie obecna jak Anioł i czuwa nade mną.
Była wspaniałą kobietą, która pomagała wszystkim i nie oceniała człowieka, którego nie znała po wyglądzie. Miała dobre serduszko i uwielbiała pomagać innym..."
Izabela Jasińska


"Paulinke poznaliśmy, kiedy zawieźliśmy Izę do Rabki... Znały się już wcześniej i odrazu było widać, że są ze sobą zżyte. Takie papużki nierozłączki. Jak tylko się spotkały było słychać śmiech i ploteczki. To im pomagało choć na chwile zapomnieć o chorobie... Była dziewczyną piekną, mądrą i otwartą na świat i ludzi. Kiedy rozjeżdzały się do domów, godzinami potrafiły rozmawiać przez telefon lub esemesować."
Rodzice Izy


Może Ty masz wspomnienia dotyczące Pauliny Pawlak. Napisz je w komentarzach na tej stronie. Będziemy bardzo wdzięczni.
Administracja strony

Źródło: www.izabelajasinska.com