Prośba Paulinki
Dodane przez piotrek1608 dnia 09 luty 2010 01:40
Za kilka dni minie miesiąc od momentu kiedy pożegnaliśmy Paulinkę. "Pożegnaliśmy" bo jednak jest wśród nas i coraz częściej jest w naszych myślach. Jej ostatnie prośby brzmią prawie jak testament.
Nie tylko wizja ostatniego pożegnania była dla Paulinki bardzo ważna. Również to, co pozostawia po sobie. Zdawała sobie sprawę, że jeżeli nie Ona to ktoś musi wygrać tą nierówną walkę z mukowiscydozą.
Dla niej była to choroba, z którą się godziła, poddawała się jej warunkom, z nią walczyła i z którą się zmagała. Piszemy to i wciąż nie wierzymy, że Jej nie ma wśród nas, ale duchowo jest obecna na codzień i daje siłe ducha walki z przeciwieństwami losu.
W ponad dwudziestoletnim życiu pokazała, że należy walczyć nie patrząc na to co z nami będzie. Wola walki była silniejsza niż wszystko inne. Jej chęć życia dawała zawsze nadzieje, bez której życie traci wartość. Jako osoba ponad 20-letnia bardzo dobrze to rozumiała.
Ceniła sobie życie dla innych, jednak dopiero teraz to rozumiemy. Teraz kiedy Ciebie nie ma rozumiemy o czym mówiłaś: "A co będzie jak się nie uda?". Zdawałaś sobie sprawę, że możesz nie doczekać przeszczepu.
To był Twój plan Paulinko...
"Cokolwiek istnieje, co możecie zrobić dla Izy zróbcie to dla Niej, nawet kiedy Ja nie mogłam z tego skorzystać" - słowa brzmiące jak marzenie, ale nie tym razem. To jednak testament osobisty Paulinki, Jej prośba i życzenie.
Dla nas pozostaje spełnić tą prośbę należycie wykonując polecenia Twoje - Paulinko. Nie dlatego, że Ciebie nie ma, lecz dlatego, że jesteś wśród nas.
Poza ostatnimi prośbami, w których chciała mieć na sobie białą, ślubną suknię z różowymi dodatkami (ulubiony kolor), telefon, którego używała na codzień, pod poduszką (na znak kontaktu z wszystkimi, których zostawia) i tiarę na głowie. Ostatnie pożegnanie również tak, jakby zaplanowane...
Najpierw jedna piosenka, która śpiewała Eleni, a później "Echo":

"Zostało tylko echo, Ciebie już tu nie ma, nie zmienimy już nic.
Zostało tylko echo, stoje i zaciskam swe pięści do krwi.
Zostało tylko echo, w sercu mam ogień, ogień żłobi mi łzy.
Zostało tylko echo, tylko powiedz mi dlaczego? powiedz mi."


Słowa pasujące jak każda kropla życia, jak każdy jego moment i oddech. Słowa docierające do wnętrza człowieka i przeszywające jego umysł. Nawet będąc na cmentarzu, ostatni raz żegnając Ciebie można było odczuć, że to Twoje słowa.

"Cokolwiek istnieje, co możecie zrobić dla Izy zróbcie to dla Niej, nawet kiedy Ja nie mogłam z tego skorzystać" - te słowa tak zapamiętane zostały w naszej pamięci do dzisiaj. Wiele razy zastanawialiśmy się czy to nie złudzenie. Jednak Iza - Twoja najlepsza przyjaciółka z Kliniki w Rabce - istnieje i wiedz Paulinko, że jest taka sama jak Ty. Podobnie myśli nawet podobnie do Ciebie się zachowuje. Taka jak Ty...

Iza Jasińska
Mieszkająca w Bytomiu, dziewczyna mająca 23 lata. Ciężko było czekać na nasze spotkanie, ale jednak nie mogło się bez niego obejść. Spotaliśmy się z nią w tą sobotę (6.02.2010), aby wszystko stało sie jasne. Wtedy właśnie poznaliśmy Izę i Jej rodziców. Niesamowicie ciekawy wieczór spędzony razem i wspólne rozmowy na każdy prawie temat dały nam do zrozumienia, że jednak musimy pomóc Izie w nierównej walce z tą chorobą.
Dla niej powstanie wkrótce nowa strona, dzięki której będziemy walczyć o Jej zdrowie i pomoc w Jej leczeniu. Jest to dla nas swoisty sprawdzian wiedzy na temat mukowiscydozy i tego czego nauczyła nas Paulinka. Będziemy walczyć i nie poddamy się - dla Ciebie Iza warto.


Być może to zdjęcie ma sens. Jesteś pośrodku aniołów, które Cię strzegą  - Adriana i Pauliny.
Wszystkich chcących się dowiedzieć wszystkiego o Izie zapraszamy już za kilka dni na Jej oficjalną stronę: www.izabelajasinska.com

"Pomagać jest warto, nie pomagać - traci sens"
Wiola i Piotr