Translate page into English  Seite übersetzen in Deutsch  Перевести страницу на русский  Traduire la page en français  Traducir la página en español

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Menu strony

PAMIĘCI
IZABELI JASIŃSKIEJ


Pomóż mi wygrać tą nierówną walkę - Oficjalna strona Izabeli Jasińskiej

Statystyki

· gości: 7

· użytkowników: 0

· Łącznie użytkowników: 1,151
· Najnowszy użytkownik: emitef

Dobre miejsca w sieci

Radio Essen
Serwis o mukowiscydozie

Portal osób niepełnosprawnych


ZSP1 w Wągrowcu
Podziękowanie za oddech
Dnia 25. listopada w południe otrzymałam nowy koncentrator tlenu, który umożliwi mi poruszanie się gdziekolwiek, co jest bardzo ważne przed przeszczepem by zachować "ciut" kondycji.
Gdy byłam na kwalifikacjach w Wiedniu to tamtejszy lekarz śmiał się - kazał przygotowywać się jak do olimpiady ;)
Teraz dzięki temu koncentratorowi będę mogła chociaż uczestniczyć w małych spacerkach. Cieszę się;) i ogromnie dziekuję za ten dar wszystkim, którzy przyczynili się do jego zakupu. DZIEKUJĘ...!!!
Paulina Pawlak
Z pamiętnika Pauliny... 3
Nie wierzę... Jest to dla mnie szok i niewyobrażalna wiadomość.
Jeszcze parę tygodni temu woził za mną butle z tlenem na zjeździe w Katowicach... czuł się dobrze... Ech... Pisze to ze łzami w oczach wspaniały kolega wytrzymały na ból, nie to co ja... a tu taka wiadomość. Ciarki mam na całym ciele, ale to już chyba od płaczu, dziś już miliony łez spłynęły po mych policzkach... Tak bardzo chciałabym, żeby on też otrzymał ten "bilet do życia", który ja otrzymałam, ale jemu nie było to dane - zabrakło czasu.
Nasz kolega nie był sam w swym cierpieniu, ale i tak nie moge tego pojąć. Wierzę w Boga, ale takie rzeczy są dla mnie nie do pomyślenia. Czym taka osoba, jak On zasłużyły sobie na taki scenariusz... Dlaczego ból dotyka tak niewinne istoty...
Trauma po utracie osoby chorej na to co ja i fakt, że on czuł sie tak dobrze - w moim przypadku był to kolega - to jest rzecz okropna, paraliżująca i przeżywam ją w swoim sercu i umyśle.
Tak do końca nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że można się "przygotować" do śmierci bliskiej osoby, ponieważ nie ma gorszej rzeczy jak widok cierpienia i brak możliwości jakiejkolwiek pomocy. Ale faktycznie czas goi wszelkie rany, trzeba pogodzić się z faktem i żyć dalej, a Adrian już oddycha spokojnie i w pokoju, brakuje nam go tu, ale uwierzmy w to, że jest tu wsród nas jako Anioł Stróż...

Adrianie w naszej Pamięci będziesz na zawsze [*] [*] [*]
Oficjalna decyzja NFZ
Znając oficjalną już decyzję Narodowego Funduszu Zdrowia o dofinansowaniu przeszczepu płuc dla Paulinki w klinice w Wiedniu - z czego jesteśmy bardzo szczęśliwi i zadowoleni - informujemy wszystkich ludzi dobrej woli,  że celem pomocy jest teraz zbieranie pieniążków na leczenie i rehabilitacje przed i po przeszczepie.
Każdy chciałby, żeby to szybko minęło i Paulinka zaczęła oddychać zdrowymi płucami, ale patrząc na inne przypadki mukowiscydozy nie da się jasno powiedzieć kiedy to nastąpi. Pozostaje czekać cierpliwie i mieć nadzieję, że tym razem to się powiedzie i "wnet" znajdzie się dawca.
Stan zdrowia Paulinki nie daje powodów do zadowolenia. Ciągłe ataki duszności, które nawet przy działaniu dwóch koncentratorów tlenu na raz nie zanikają. Płuca są już na tyle słabe, że dostarczany tlen nie jest rozprowadzany w organiźmie.
We wtorek Paulinka musiała zostać przewieziona do szpitala w Wągrowcu, ponieważ awaria powodująca braki prądu uniemożliwiała prace koncentratorów tlenu. Na szczęście jest już u siebie w domu i czeka na "bilet do życia".
Dziękujemy wszystkim, którzy o nią pytacie i jesteście z nią na codzień dobrym słowem i uśmiechem. Wiedząc, że jesteście Paulinka czuje się dużo lepiej, czytając wiadomości od Was, które jej przekazujemy czasem zbierają się łezki, ale bardziej dostrzega potrzebę bycia, bo przecież któż nie chciałby mieć bratniej duszy, która zawsze z Tobą jest.
Pozytywnie szokujący SMS
16.11.2009 o godzinie 23:39 dostaję SMS od Paulinki, który sprawił, że pojawiło się jaśniejsze światełko w tym ciemnym tunelu. Odrazu chwytam za telefon i dzwonię, żeby potwierdzić tą wiadomość.
Radosny głos Paulinki odrazu uświadomił mi, że jest to prawda. Jest już oficjalne potwierdzenie o umieszczeniu jej na liście oczekujących na przeszczep w klinice w Wiedniu. NFZ dokonał przelewu na konto klinki!!!
Po długich oczekiwaniach i załatwianiu formalności w końcu udało się osiągnąć cel - cel tak bardzo ważny i przełomowy.
Teraz zostało spakować walizkę i czekać, aż telefon zadzwoni z informacją... że znalazł się dawca, że ktoś uratuje jej życie.
Z pamiętnika Pauliny... 2
Mamy 12 Listopada, w sumie mamy już prawie 13-tego, bo jest poźno w nocy. Biorąc pod uwagę dzisiejszy dzień to porażka... Strasznie się boję, są dni i właśnie dziś był taki dzień  kiedy czuję się kompletnie - hmmm... - no wlaśnie jak "Nikt". Jak miałoby mnie nie być... Chcę przez to powiedzieć, że poprostu biorąc pod uwagę człowieka to jego dzień polega na czymś zupełnie innym niż mój nawet inny niż dotychczas. Inni czują się jak ptaki. Ja Teraz wegetuję. Kiedyś może jeszcze byłam takim "wróbelkiem na dachu", teraz moje życie zmienia się z dnia na dzień...

Ktoś kto patrzy na to z boku może widzieć chorą cierpiacą osobę, lecz zdaża się dzień  że może zobaczyć tryskającą humorem siedzącą pod jakimiś "wąsikami"(tlen) osóbkę... Budząc się rano z ogromnym bólem głowy, który dotychczas dokłucza mi codziennie i zasypiam z tym samym, to odechciewa się wogóle wstawać rano, ale jak wiadomo trzeba zrobić inhalacje, drenaż, zjeść śniadanie i leki, które codziennie zażywam... zazwyczaj  chciałabym zrobić to, co przed dzień zaplanowałam, ale rożnie to bywa, bo nieraz nie mam siły;(
Dziś właśnie tak było i coraz częsciej tak jest, że jak coś zaplanuje wieczorem to na następny dzień ciężko jest mi zrealizować te plaany ;( Powinno tak być. Wieczorem, ale najczęściej po południu jestem tak zmęczona, że chce mi się spać, więc czasami się zdrzemnę i dlatego tak jak na przykład dziś ciężko mi zasnąć... Kiedy staram się nie drzemać w dzień to wytrzymuję do godz 20:00 i wtedy myję się, siadam przed kompem albo kładę się przed telewizorem i staram się zasnąć,lecz niestety duszności i myśli, które przychądzą nie pozwalają na to, dlatego właśnie wtedy pisze mój "Pamiętnik"...
Wygenerowano w sekund: 0.04
1 003 621 Wizyt na stronie
aranżacje ∗ Notensatz ∗ komputerowe przepisywanie i edycja nut ∗ randka ∗ Lokalizacja oprogramowania i DTP ∗ wózki dziecięce ∗ szkoły jezykowe Wrocław ∗ torebki papierowe z nadrukiem ∗ wózki dziecięce ∗ eLoteria - Loteria internetowa ∗ sauna ∗ Darmowe Pobieranie TORRENTY ∗ Pomysły i porady Mistrzunia ∗ Prasa Tremotransferowa ∗ zespoły weselne opolskie