Translate page into English  Seite übersetzen in Deutsch  Перевести страницу на русский  Traduire la page en français  Traducir la página en español

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Menu strony

PAMIĘCI
IZABELI JASIŃSKIEJ


Pomóż mi wygrać tą nierówną walkę - Oficjalna strona Izabeli Jasińskiej

Statystyki

· gości: 6

· użytkowników: 0

· Łącznie użytkowników: 1,152
· Najnowszy użytkownik: tartinekk

Dobre miejsca w sieci

Radio Essen
Serwis o mukowiscydozie

Portal osób niepełnosprawnych


ZSP1 w Wągrowcu
Paulinka odeszła






Jeszcze kilka dni temu nic nie wskazywało, że takie słowa będe musiał tutaj napisać. Każdy dzień dawał nadzieje, na to że będzie dobrze.
Niestety Bóg chciał inaczej. Paulinka odeszła do Domu Pana około godz. 8:00 zostawiając w smutku rodzinę, znajomych i przyjaciół.
Trudno nam o tym mówić ale tego wieczoru wiadomości o zdrowiu Paulinki nie są miłe. Z powodu zakażenia bakterią (nazwy nie jestem w stanie podać) układ immunologiczny został postawiony na skraju załamania septycznego. Stan Paulinki jest bardzo ciężki. Tyle możemy niestety tylko napisać... Jeżeli będzie coś więcej wiadome, a miejmy nadzieje, że lepsze to będą informacje - dowiecie sie o tym pierwsi.
Nowy rok bieży
Od 5 grudnia Paulinka przebywa w klinice w Rabce ponieważ jej stan zdrowia tego wymagał.
Przeszła kolejne badania, gdzie wyniki nie były zadowalające. "Gazometria wyszła kiepsko" - takie informacje przekazuje mi Paulinka. W nocy w izolatce pilnuje ją pielęgniarka. Źle sypia, duszności jej dokuczają coraz częściej, oddychać musi przez maske tlenową.
Święta musiała spędzić w Rabce. Można sobie tylko wyobrazić co może czuć i przeżywać Paulinka. Nawet śnieg, który spadł wcale nie cieszy, gdyż może go tylko podziwiać przez okno.
Paulinka miała spędzić Sylwestra w domu, ale z uwagi na niezbyt stabilny stan zdrowia jest zmuszona do bycia w Rabce. Wyniki troche lepsze, ale poprawa ta odbywa się bardzo wolno. Saturacja niestety bardzo zmienna.
SMS od Paulinki, który pozwalamy sobie zacytować w całości:
"Sylwek też tu niestety, ale nic nie poradzę, chociaż czasem mam już tego wszystkiego dość muszę walczyć. Tata jest ze mną, wiec pozdrawiamy Was i życzymy Szczęśliwego Nowego Roku".
Przekazujemy pozdrowienia i najszczersze życzenia noworoczne od Paulinki dla wszystkich jej znajomych, odwiedzających jej stronę z podziękowaniami za każdą otrzymaną od Was pomoc w mijającym 2009 roku.

Życzymy Wam - Ludziom Dobrego Serca - Szczęśliwego Nowego 2010 Roku, dużo zdrowia, szczęścia i pomyślności, aby każdy dzień był lepszy od poprzedniego, aby każdy trud był wynagrodzony, by miłość do drugiego człowieka nie ustawała tylko była codziennie mocniejsza.
Z poważaniem administracja strony www.paulinapawlak.com - Wiola i Piotr
Z pamiętnika Pauliny... 5
4 grudzień 2009

W sumie piszę to po całym ciężkim dniu, bo rano gdy wstałam przeszła mnie pierwszy raz myśl,  o której nigdy w życiu nie pomyślałam nawet... Mianowicie chodziło o "ból", ale nie był on zwykły, chodziło o ból śmiertelny. Pomyślałam sobie: "kurcze, Paulina chyba tak czuje się osoba, która odchodzi z tego świata" - i popłakałam się.
Nie chciałam dziś pisać kartki z pamiętnika, ale pomyślałam, że podzielę się z Wami moimi odczuciami.
Poczułam się tak jak w cieniu jakiegoś "tła", które zanika.
Moje ciało było całe obolałe. Człowiek potrafi jęczeć z bólu, tylko po to, aby sobie ulżyć.
Pocieszył mnie tylko fakt, że decyzja lekarza kierującego oddziałem w Rabce zapadła: "tak pani Paulino, jutro zwolni się dla pani miejsce na oddziale, może Pani przyjechać". Chyba to troszkę postawiło mnie na nogi i pozwoliło, aby na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Ten uśmiech sprawiają również audycje odbywające się w Radiu Essen, które też doprowadzają do łez szczęścia i wzruszenia. To bardzo miłe mieć wokół siebie tak dobrych ludzi jakich ja właśnie mam.

Pozdrawiam Paulina
Z pamiętnika Pauliny... 4
1. grudzień 2009 r.

Dla mnie dzień zaczął się fatalnie - niedotlenienie, niska saturacja  56 % - to mój koncentrator  zaczął "wariować"- tlen podawany był impulsywnie, a nie non stop jak zawsze i stąd też moje niedotlenienie. Nie miałam siły nawet wstać i zjeść  śniadania, a co dopiero ubrać się, ale po długich staraniach i opóźnionym czasie zrobiłam to. W takich sytuacjach na dodatek żyjąc, w tym stresie, że w każdej chwili może zadzwonić telefon oraz pogoda będąca za oknem, a także wiadomości sprzed paru dni sprawiają, że mój humor nie należy do najlepszych, wręcz przeciwnie... po mych policzkach często płyną łzy.
Mimo wielu starań bliskich w moim sercu czuję ulgę, ale w moich myślach czuję niepokój i lęk przed tym co przyniesie kolejny dzień.
Czasem nerwy biorą górę i nie potrafię opanować swoich emocji i zdenerwowania, wtedy odnoszę wrażenie, że mój świat wali się i krzywdzę bliskich...
Wygenerowano w sekund: 0.03
1 033 798 Wizyt na stronie
aranżacje ∗ Notensatz ∗ komputerowe przepisywanie i edycja nut ∗ randka ∗ Lokalizacja oprogramowania i DTP ∗ wózki dziecięce ∗ szkoły jezykowe Wrocław ∗ torebki papierowe z nadrukiem ∗ wózki dziecięce ∗ eLoteria - Loteria internetowa ∗ sauna ∗ Darmowe Pobieranie TORRENTY ∗ Pomysły i porady Mistrzunia ∗ Prasa Tremotransferowa ∗ zespoły weselne opolskie